Zaufanie Klientów

rzetelność i fachowość

Zapraszamy do zapoznania się z nowym Newsletterem KPG, w którym m.in.omawiamy zmiany wprowadzone nowelizacją ustawy o własności lokali oraz komentujemy ważne orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczące ubezpieczeń.

Dominik Załęski

Nabywcy mieszkań i deweloperzy mogą mieć kłopoty – nowelizacja ustawy o własności lokali ogranicza ustanawianie odrębnej własności lokali.

Ustanowienie odrębnej własności lokali dotyczy nie tylko deweloperów, ale i każdego kto ma zamiar nabyć mieszkanie. Jeśli bowiem odrębnego lokalu nie uda się ustanowić, nie kupimy mieszkania. Co najgorsze, o zaświadczenie o samodzielności lokalu występuje się na samym końcu procesu inwestycyjnego, możliwe więc, że o braku możliwości zakupu mieszkania dowiemy się gdy będziemy już mieli zaciągnięty na ten cel kredyt.

Ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości, o której pisaliśmy w poprzednim wydaniu Newslettera, wprowadziła zmiany w kilku innych ustawach, m. in w ustawie o własności lokali. Od dnia 11 września 2017 roku obowiązuje nowy przepis tej ustawy, który reguluje wymogi, według których będzie oceniana możliwość ustanawiania odrębnej własności lokali. Pierwszy z wymogów to zgodność ustanowienia odrębnej własności lokalu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub w przypadku jego braku z treścią decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Kolejny z wymogów to brak kolizji miedzy ustanowieniem odrębnej własności lokalu a dotyczącym nieruchomości pozwoleniem na budowę albo skutecznie dokonanym zgłoszeniem. Ostatnim z wymogów jest zgodność z pozwoleniem na użytkowanie.

Aby więc uzyskać zaświadczenie o samodzielności lokalu nie wystarczy już tylko wykazanie, że lokal jest „samodzielny", czyli wydzielony trwałymi ścianami, przeznaczony na stały pobyt ludzi i służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych - aktualnie, możliwość ustanowienia odrębnej własności lokalu musi wynikać jeszcze ze wszystkich wskazanych powyżej dokumentów.

Ponadto, nowy przepis wprowadza bardzo istotne ograniczenie w ustanawianiu odrębnej własności lokali, otóż w przypadku budynków mieszkalnych jednorodzinnych, odrębną nieruchomość będą mogły stanowić co najwyżej dwa samodzielne lokale mieszkalne.

Powyższe wymagania uniemożliwią ustanawianie większej ilości lokali niż wynika np. z pozwolenia na budowę, a w przypadku domów jednorodzinnych zawszę będą to mogły być jedynie dwa lokale.

Konsekwencją nowych przepisów jest także możliwość powstania sytuacji, w której organ badający dokumenty konieczne do wydania zaświadczenia o samodzielności lokalu wykryje rozbieżności pomiędzy tymi dokumentami, np. gdy pozwolenie na budowę będzie niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Na obecnym etapie trudno jednak przewidzieć w jakim zakresie organ będzie badał te dokumenty i jakie będą konsekwencje wykrycia rozbieżności. Brak zgodności tych dokumentów w najlepszym wypadku może skutkować odmową wydania zaświadczeń lub wydaniem zaświadczeń niezgodnych z oczekiwaniami, a w najgorszym - stwierdzeniem nieważności pozwolenia na budowę, co mogłoby się wiązać nawet z koniecznością rozbiórki zakończonej już inwestycji.

Jak więc widać nowe przepisy stwarzają zagrożenie zarówno dla nabywców mieszkań, oczekujących na możliwość wprowadzenia się do zarezerwowanego lub kupionego już mieszkania oraz dla deweloperów, których inwestycje mogą stanąć pod znakiem zapytania, po zakończeniu robót budowlanych, czyli w momencie, w którym mogłoby się wydawać, że pozostały już tylko niewielkie formalności.

Jeżeli są Państwo zainteresowani uzyskaniem szczegółowych informacji prosimy o kontakt z Dominikiem Załęskim – Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. + 48 71 781 84 70

Ewa Wójtowicz

Ważne orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczące ubezpieczeń.

W ostatnim czasie Sąd Najwyższy zajął stanowisko w dwóch ważnych kwestiach dotyczących ubezpieczeń – odpowiedzialności ubezpieczycieli za szkody wyrządzone przez psy trzymane w gospodarstwach rolnych oraz terminów przedawnienia roszczeń poszkodowanych o odszkodowania.

Pierwsza kwestia została rozstrzygnięta po tym, jak z odpowiednim wnioskiem o podjęcie uchwały wystąpił Rzecznik Finansowy. Rzecznik Finansowy zwrócił uwagę na problemy z wypłatą odszkodowań z obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej rolników związane z tym, że niejednokrotnie ubezpieczyciele odmawiają wypłaty odszkodowań w ramach takich umów za szkody wyrządzone przez psa. Było to związane z niejednolitym orzecznictwem sądów, które w niektórych sprawach rozstrzygały, że szkoda wyrządzona przez psa wykorzystywanego w gospodarstwie nie ma związku z posiadaniem gospodarstwa, gdyż pies nie jest zwierzęciem gospodarskim w rozumieniu odpowiednich przepisów. Występowały przy tym przypadki, w których ubezpieczyciele uznawali odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez psa, również opierając się na orzecznictwie.

W dniu 20 czerwca 2017 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów podjął uchwałę, opowiadając się za objęciem odpowiedzialnością zakładów ubezpieczeń w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników szkód wyrządzonych przez psa wykorzystywanego przez rolnika użytkowo w gospodarstwie rolnym, w szczególności do pilnowania inwentarza, zbiorów lub maszyn i urządzeń wykorzystywanych w gospodarstwie lub jako pies pasterski (sygn. akt III CZP 114/16). Sąd Najwyższy nakazuje przy tym odmiennie oceniać sytuację, gdy szkoda zostaje wyrządzona przez psy chowane dla przyjemności.

Rozstrzygnięcie dotyczące drugiej kwestii zostało wydane przez Sąd Najwyższy w dniu 6 października 2017 r., w sprawie o sygn. akt V CSK 685/16. Postępowania prowadzone przed Sądem Okręgowym, a następnie przed Sądem Apelacyjnym dotyczyły żądania poszkodowanych kierowanego do ubezpieczyciela w ramach ubezpieczenia OC o zadośćuczynienie tytułem naprawienia krzywdy poniesionej na skutek wypadku, w którym śmierć poniosła ich córka. Sprawca wypadku został skazany wyrokiem Sądu, a zdarzenie miało miejsce 20 maja 1997 r. Poszkodowani wystąpili do ubezpieczyciela z roszczeniem o naprawienie szkody w dniu 10 sierpnia 1998 r. Spór dotyczył m.in. przedawnienia roszczenia powodów i możliwości zastosowania art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego regulującego szczególny przypadek przerwania biegu przedawnienia dla umów ubezpieczenia.

Sądy rozpoznające sprawę w I i II instancji uznały, że przepis art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym bieg terminu przedawnienia przerywa się m.in. przez zgłoszenie zdarzenia ubezpieczycielowi i biegnie na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia, należy interpretować w taki sposób, że dotyczy on jedynie roszczeń strony umowy ubezpieczenia, a nie dotyczy roszczeń poszkodowanych w przypadku umów OC. Efektem takiej oceny było prawomocne oddalenie powództwa na podstawie przedawnienia. Powodowie nie zgodzili się z taką ocenę i złożyli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy przyznał rację powodom, uznając, że bieg przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody przerywa się także w przypadku, gdy zgłoszenia takiego roszczenia dokonała osoba poszkodowana, która nie jest stroną umowy ubezpieczenia OC.

Obydwa rozstrzygnięcia dotyczą ważnych zagadnień wywołujących dotąd wątpliwości i mogą mieć duże znaczenie dla praktyki.

Jeżeli są Państwo zainteresowani uzyskaniem szczegółowych informacji prosimy o kontakt z Ewą Wójtowicz – Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. + 48 71 781 84 70

Dorian Duda

Ochrona danych osobowych – ochrona nowego dobra osobistego?

Ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), które zagości w unijnym porządku prawnym 25 maja 2018 r., już przed wejściem w życie cieszy się złą sławą ze względu na kary administracyjne, które przewiduje dla przedsiębiorców opornych na zmiany w zakresie ochrony danych. Dotkliwe sankcje nie będą jednak ich jedynym zmartwieniem.

Niezależnie od administracyjnych lub pozasądowych środków ochrony prawnej, każda osoba, która uzna, że przysługujące jej prawa dotyczące ochrony danych osobowych zostały naruszone w wyniku przetwarzania niezgodnego z RODO, będzie mogła wystąpić z powództwem przeciwko administratorowi lub przetwarzającemu. W ten sposób będzie można żądać zaniechania przez niego działania oraz usunięcia skutków naruszenia.

Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło projekt nowej ustawy o ochronie danych osobowych, który – pomimo tego, że unijne rozporządzenie będzie bezpośrednio stosowane w polskim porządku prawnym – harmonizuje i wdraża rozwiązania przewidziane przez RODO. Wyżej wskazana odpowiedzialność cywilnoprawna za naruszenie RODO nie została w projekcie pominięta. Wskazane postępowania prowadzić będą Sądy Okręgowe, które będą wymieniać się informacjami o nich z Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych – nowym organem właściwym w sprawach ochrony danych.

Konieczność wymiany informacji z Prezesem UODO wynika z tego, że wystąpienie z roszczeniem cywilnoprawnym nie wyłącza możliwości skierowania innych roszczeń z tytułu naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. Równolegle i niezależnie może się więc toczyć postępowanie prowadzone przez organ nadzorczy, jak i postępowanie odszkodowawcze.

Wdrożenie tego rozwiązania wydaje się konieczne, gdyż istniejące przepisy o ochronie dóbr osobistych – art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego – zostały uznane za niewystarczające, żeby zagwarantować skuteczną możliwość żądania zaniechania naruszenia oraz usunięcia jego skutków. Dane osobowe uznawane są bowiem jako element prawa do prywatności, nie są jednak samodzielnym dobrem osobistym. Nowe uregulowanie być może doprowadzi do ewolucji w rozumieniu dóbr osobistych, co pozwoli na uznanie danych osobowych jako jednego z nich. Jednocześnie nie ma wątpliwości, że nowe roszczenie przewidziane w projekcie ustawy służy ochronie interesów niemajątkowych w zakresie stosowania RODO.

Postępowanie to będzie mogło się toczyć także przed sądem państwa, w którym osoba, której dobra osobiste naruszono, ma miejsce swojego pobytu. Oznacza to, że administratorzy kierujący swe usługi do obywateli innych państw UE muszą się liczyć z tym, że mogą zostać pozwani także poza Polską.

Opisywane zmiany są kolejnym sygnałem dla wszystkich podmiotów, które administrują i przetwarzają dane – wejście w życie nowych przepisów nieuchronnie się zbliża, a ich obowiązywanie jest obarczone wieloma ryzykami, z którymi trzeba się zmierzyć w najbliższym czasie.

Jeżeli są Państwo zainteresowani uzyskaniem szczegółowych informacji prosimy o kontakt z Dorianem Dudą – Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. + 48 71 781 84 70

Paulina Tomaszczuk - Kaczmarek

Papierowe zaświadczenia lekarskie można wystawiać do końca czerwca 2018 r.

Przypominamy, że od dnia 1 stycznia 2016 r. są stopniowo wprowadzane e-zwolnienia lekarskie, które docelowo mają zastąpić tradycyjne zaświadczenia lekarskie wystawiane na papierowych formularzach. Zgodnie z pierwotnymi założeniami nowelizacji ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2016 r., zasadą miało być założenie przez pracodawcę – płatnika składek w systemie teleinformatycznym ZUS profilu płatnika składek do końca roku 2015.

Konsekwencją wprowadzenia e-zwolnień było również usunięcie z art. 62 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa przepisu stanowiącego, że ubezpieczony jest obowiązany dostarczyć płatnikowi składek zaświadczenie lekarskie nie później niż w ciągu 7 dni od jego otrzymania.

Sygnalizujemy jednak, że nadal możliwe jest wykorzystywanie tradycyjnych zaświadczeń lekarskich w następujących sytuacjach:

  • gdy płatnik ZUS nie ma założonego profilu informacyjnego, wobec czego pracownik musi dostarczyć pracodawcy wydrukowane zwolnienie lekarskie, oraz
  • w sytuacji, gdy lekarz nie ma dostępu do Internetu i ZUS-owskiego systemu np. podczas wizyty domowej.

Stan przejściowy, w którym miały funkcjonować dwa rodzaje zwolnień lekarskich – tradycyjne papierowe zwolnienia lekarskie oraz e-zwolnienia - miał trwać do końca 2017 r. Jednak w związku z tym, że tradycyjne zwolnienia lekarskie nadal są powszechnie używane, ustawodawca zdecydował się na przedłużenie tego terminu do dnia 30 czerwca 2018 r.

W przypadku wystawienia „tradycyjnego” zaświadczenia lekarskiego, lekarz, lekarz dentysta, felczer lub starszy felczer, informuje ubezpieczonego o konieczności doręczenia zaświadczenia lekarskiego odpowiednio płatnikowi zasiłku lub płatnikowi składek w terminie 7 dni od dnia jego otrzymania. W takim przypadku stosuje się art. 62 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa w brzmieniu obowiązującym przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej, czyli według stanu z dnia 31 grudnia 2015 r. (podstawa prawna: art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 21 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw, Dz.U.2017.992, w zw. z art. 23 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw, Dz.U.2015.1066).

Jeżeli są Państwo zainteresowani uzyskaniem szczegółowych informacji prosimy o kontakt z Pauliną Tomaszczuk- Kaczmarek – Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. + 48 71 781 84 70

Powyższe materiały mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli są Państwo zainteresowani uzyskaniem szerszych informacji, prosimy o kontakt z Kancelarią.